Przygotujcie się na ogniste wrażenia.
W dzisiejszym odcinku wybraliśmy się na Jasne Błonia walczyć z ogniem. Z dumą oświadczamy, że kolejny żywioł został przez nas ujarzmiony.
A wszystko to za sprawą niezwykłych artystów, którzy z ogniem obchodzą się śmielej niż statystyczny żak z piwem, oczywiście bezalkoholowym.
Udanego seansu!
Na kolejny odcinek zapraszamy w środę 03. 06. 2009 o 19:00.



21 maja 2009 o godzinie 16:29
Zdjęcia z ręki całkiem nie potrzebne
21 maja 2009 o godzinie 17:41
Najciekawszy odcinek STREFY!!
Fajnie bawią sie ogniem – nie ustepuja tym z rynków we Wrocku i Poznaniu.
22 maja 2009 o godzinie 15:43
Aaaaaaahahaha, Mateusz xD
24 maja 2009 o godzinie 12:38
popracowałbym troche nad obrazem, film sie wydaje jakby wyciagniety prosto z kamery i nie poddany zadnym zabiegom postprodukcyjnym, i jesli umieszczacie filmiki w necie to proponuje zaczac uzywac lepszych kodekow bo jakosc filmu nie jest widze zbyt dobra:)pozdrawiam
24 maja 2009 o godzinie 20:33
Świetny odcinek…szczególnie Pan Grzegorz dał czadu z tym pluciem…ekstra ;D!
24 maja 2009 o godzinie 22:20
Dziękuję Bogusiu, za uznanie :D Pozdrawiam ;)
25 maja 2009 o godzinie 13:38
Nie wierzę, że ten chłopak macha 3 lata – chyba miesiące?? “Ubieramy się na czarno żeby nie było jak najmniej postaci widać” – o wiele ciekawiej jest, jeśli widać osoby machające ;). I jeśli jest dodatkowe oświetlenie. Tu liczy się też ruch i taniec! Nie sam mhrok, ZUO, orzeszki i Bon Jovi :P.
Sam film ładnie złożony, ale polecam Wam zrobić wywiad z grupą FeniX. :)
25 maja 2009 o godzinie 16:06
Tint, jeśli masz zamiar krytykować innych tylko dlatego, że nie potrafią trzaskać dziesiątkami trików na pokazie to jesteś żałosny, bo można znać mnóstwo trików, a ani razu nie zapalić sprzętu. A czy wspomniałem, że miałem przerwę z Fire z powodów zdrowotnych?! Nie, bo to nikogo tu nie interesuje ;P
Każdy ma prawo do swojej pasji i inaczej się rozwija- ma własny styl. Niektórym nauka przychodzi dłużej innym krócej… nie wszyscy poruszają się płynnie z ogniem nawet po miesiącach. Poza tym każdy z nas ma także własne obowiązki, inne zajęcia np. studia- i właśnie o nich jest ten program- o ludziach, którzy robią coś ponad to…
Moim zdaniem różnorodność grup na Szczecińskiej “ognistej” scenie jest plusem, a powszechna krytyka, megalomania i “monopol na Fire”, jaki reprezentuje grupa “FeniX” jest chora. To tak jakby Tonny Hawk miał wyłączność na deskę ;P Dajcie szansę innym i nie bądźcie egocentrykami!
I nie rozumiem co masz na myśli przez “Nie sam mhrok, ZUO, orzeszki i Bon Jovi”.
Do wszystkich, którzy kochają ogień:
Feel the Fire in your Soul!
Pozdrawiam wszystkich szczecińskich kuglarzy!
25 maja 2009 o godzinie 18:48
Grzegorz, nie unoś się tak i mnie nie obrażaj. Po pierwsze ja mogę być jedynie żałosna, bo jestem kobietą. A po drugie, każdy ma prawo do krytyki a Ty powinieneś umieć ją odbierać (ja nie podważyłam Twojego prawa do swojej pasji!) Nie tylko nie znasz wielu tricków, ale też się za dobrze nie ruszasz i (z tego co mówiła koleżanka na filmie) nie macie porządnych strojów do występów. Nie podoba mi się jak machacie i takie jest moje zdanie, a że znam wiele osób bawiących się ogniem, to mam spore porównanie. Z krytyką musi się liczyć każdy, kto wchodzi na scenę fireshow, nie jesteście pierwsi i ostatni. To już Twoja sprawa, czy odbierzesz tę krytykę konstruktywnie, czy się obrazisz i będziesz mnie teraz wyzywać. Nie ma w tym nic prywatnego (bo jeśli miałabym Cię oceniać pod innym względem niż fireshow, to mogłabym powiedzieć dużo innych pozytywnych rzeczy).
Co do “Nie sam mhrok, ZUO, orzeszki i Bon Jovi”, to tekst z festiwalu na Ostródzie o grupach fire, pojownikach ognia, których styl to czarne koszulki + jeans i dużo ognia, byle szybko. ;) FeniXy tez się trochę pod to “zaliczają”, ale oni robią bardzo widowiskowe show na wysokim poziomie technicznym. Nie dziwię się, że mają monopol na fire w Waszej okolicy, zwłaszcza, że NJa zabrakło ostatnimi czasy…
I jeszcze jedno, nie rozpisuj się tyle, tylko idź trenować! Każdy jest studentem, uczniem lub pracownikiem, a nierzadko wykonuje kilka rzeczy na raz. To nie jest wymówka. ;)
25 maja 2009 o godzinie 20:06
W porządku, ująłem to w zbyt ostre słowa…
Po pierwsze, słowo “żałosny” ująłem jako kontrę do ironii “chyba miesiące?”. Z początku, zanim mnie boleśnie uświadomiłaś to zwracałem się do Ciebie w rodzaju męskim, ale to nie miało żadnego znaczenia w tej dyskusji, ponieważ nie krytykuję nikogo ze względu na płeć. Nie wiem, dlaczego napisałaś:
“ja mogę być jedynie żałosna, bo jestem kobietą”.
Z tej strony przepraszam, jeśli tak to odebrałaś- nie jestem jakimś “męskim szowinistą”. Wszyscy jesteśmy równi pod względem płci, jak i prawa do krytyki. Nie mam zamiaru się z Tobą sprzeczać, czy się obrażać bo wiem, na czym polega kulturalna dyskusja. Powiedziałaś prawdę- przydałoby mi się więcej treningu i za te motywujące słowa serdecznie dziękuję.
Gdybym nie był otwarty na krytykę, to pewnie nie przyjąłbym, razem z moimi znajomymi propozycji nagrania tego odcinka. Liczę się z każdym słowem, zwłaszcza z tym negatywnym, bo wtedy wiem co powinienem poprawić w swoich umiejętnościach- jeśli jakieś mam ;D
Przedstawione sceny z ogniem, to tylko mała część tego co każdy z nas potrafi- nie jest to jakieś “promo” czy coś… to tylko nagranie “na żywca” z tego co staramy się poprawić z dnia na dzień. Nie było tu żadnych przygotowań czy choreografii- czysty spontan i freestyle- wiem, to monotonne, ale każda grupa Fire przez to przechodzi i “Feniksi” mają już ten etap za sobą.
Masz rację, może nie poruszam się z taką gracją jak np. tancerki Teatru Ognia “Salamandra”, ale wciąż nad tym pracuję ;D Co do trików, to wiadomo jak z tym jest- czasami pod górkę ;P Poza tym strojów jak na razie nie mamy, ale to już nie wynika z lenistwa, ale z różnic na koncepcję stroju we własnej grupie (dla przykładu chciałbym mieć koszulkę z powyrywanymi brzegami i jakimś symbolem na plecach+ szerokie spodnie-coś jak te do sztuk walki).
Mam nadzieję, że nie czujesz do mnie urazy, wezmę pod uwagę Twoje argumenty. Powiem Ci tylko, że gdyby nie grupa do której obecnie należę, to nie wiem, czy dalej bym się rozwijał w mojej pasji, nieważne na jakim jesteśmy poziomie- ważne, że chcemy działać i cały czas pracujemy nad swym wizerunkiem.
Firedance- to nie sport, tu nie ma rywalizacji; to wolna i niczym nieograniczona sztuka, którą każdy wyraża na swój sposób i na własnym poziomie, to pokonywanie własnych słabości, ciepło ognia i szum płomieni wokół, a czasami nawet adrenalina we krwi…
VIVA L’ARTE!
Pozdrawiam i zapraszam kiedyś na warsztaty albo na nasz pokaz, by usłyszeć obiektywną ocenę nawet gdyby była negatywna ;D
25 maja 2009 o godzinie 20:43
Super że się rozumiemy :). A co do tego “żałosna” to podkreśliłam tu jedynie to, że jestem rodzajem żeńskim – nie pomyślałam nawet, że jesteś szowinistą, bo przecież nigdzie nie ma tu mojej płci. Z całej siły staram się udowodnić, że kobieta też może zrobić infinite hyperloopa w antyspinie jedną ręką :D, ucząc się tych wszystkich kosmicznych tricków – może dlatego jestem taka surowa w ocenie techniki.
Machajcie dalej, zdobywajcie coraz wyższego skilla, i nie wzorujcie się na Salamandrze, bo widzę, że z takim podejściem nie musicie ;). Zapraszam na forum kuglarstwo.pl, gdzie będziesz mógł skrytykować też mnie, czyli Tintale :).
25 maja 2009 o godzinie 21:04
Dziękuję ;) Miło mi, że doszliśmy do porozumienia :D Trzymaj się!
27 maja 2009 o godzinie 18:10
Spoko, że na wywiadzie nie było części grupy xD
Nyaa, wyspinowane motylki by me&Olgierd wyszły świetnie!
Tint, Grzesiu się tak źle nie rusza. To ja stałam jak kołek xD
5 czerwca 2009 o godzinie 13:24
Dziwni jesteście. Nic nie umiecie a kreujecie się na specjalistów.
6 czerwca 2009 o godzinie 23:27
Twoje “nic” to umie osoba wyciągnięta z ulicy. Nie krytykuj innych tylko dlatego, że mają mniejsze umiejętności.
25 czerwca 2009 o godzinie 01:30
Jezu czy Wy normalni jesteście ??
Albo ściemniacie i wcale nie zajmujecie sie fire tak długo albo Wam brakuje czegoś.
NIE PODAJE SIE CZYM PLUJE KUGLARZ !!!!!!!!!!!
Pomyśleliście o tym że każdy gówniarz teraz pójdzie gdziekolwiek , kupi sobie i zacznie próbować. Jesteście świadomi czym to grozi ? ;/
25 czerwca 2009 o godzinie 17:49
O jezu! I teraz wszystkie dzieci splona, bo kaze po obejrzeniu programu poleci i kupi 5 litrow parafiny ;o
Drogi Pawle, wpisz sobie w googlach “czego uzywa sie do plucia ogniem” i na pierwszej znalezionej stronie masz wynienione kilka substancji. Sadze, ze potencjalny dzieciak chciacy sprobowac jak to jest juz dawno to zrobil…
30 sierpnia 2009 o godzinie 01:54
Poza tym to studencka.tv
Wątpie by na tę stronę wchodziły dzieciaki…