Pływający w żalu, smarkający z rozpaczy i kichający z przepicia redaktorzy Dystansu składają broń. W zarekwirowanym arsenale gagów, znalazły się takie perełki jak: prototyp miotacza śmiechu, bomba rozrywająca, tresowany gołąb imieniem “Skecz” i wiele, wiele innych śmiechonośnych gadżetów. Niestety, wszystkie je zmuszeni byliśmy oddać w ręce krwiożerczej redakcji. Okaleczeni tym faktem i obarczeni walizkami przykrych doświadczeń, wyniesionych z redakcyjnej sali tortur, opuszczamy zwarte szeregi Studenckiej.TF.
Zapewniamy jednak, że poza kamerami nie omieszkamy dalej siać popłochu świńskich i niemoralnych żartów. Konkurencji nie lubimy, pensji nie zwrócimy, za pożyczoną kamerę nie odpowiadamy i ogólnie peace and love.
Żegnamy, pozdrawiamy, ostrzegamy, śledzimy, obserwujemy i przypominamy – trzymajcie DYSTANS!
Bartek
Karol
P.S. Specjalne podziękowania dla pani z tramwaju nr 7. Dzyń dzyń.



24 kwietnia 2009 o godzinie 20:48
Świetne, świetne i jeszcze raz świetne!!!:) bravo za montaż!!!:)i dźwięk:D:D:D:D:P
p.s. a wafelki smakowały?:D:P
24 kwietnia 2009 o godzinie 22:11
Karol to taki Wegeta… :)
24 kwietnia 2009 o godzinie 22:16
w której scenie ? ;]
24 kwietnia 2009 o godzinie 22:23
Tej najpierwszej.
9 maja 2009 o godzinie 19:31
Tę kiełbasę?? ;)
9 maja 2009 o godzinie 19:32
Tę robotę?? ;)
24 maja 2009 o godzinie 12:27
dlaczego filtrujecie tak bardzo komentarze, ze wszystkie negatywne pomijacie? wystawilem komentarz jakis czas temu, nie uzylem nie cenzuralnych slow a mimo tego komentarza nie ma..chlopaki tak sie nie robi…
25 maja 2009 o godzinie 19:07
Filtrujemy tylko wulgarne komentarze. Jeżeli coś nie doszło – być może to problem bazy danych. Pozdrawiamy.
PS. Redakcja to nie tylko chłopaki :)